Jak rozmawiać z nieznajomymi?

Polecane lektury

Przyjaciółka poleciła mi kiedyś sałatkę. Melon, arbuz, pestki z dyni, ser feta, pieprz i oliwa. Wydawało mi się, że te składniki zupełnie do siebie nie pasują, ale rezultat jest taki, że tylko czekam na lato, żeby ją zrobić.

Książka Gladwella jest trochę podobna do tej sałatki. Łączą się w niej historie szpiega w szeregach CIA, młodej amerykanki niesłusznie oskarżonej o morderstwo, psychologów, którzy opracowywali system tortur dla terrorystów, oszusta finansowego i badania Milgrama, a i jeszcze samobójczych poetek. Jeszcze tylko Hitler, Cortez i procedury działania policji amerykańskiej i pijaństwo studentów.  

Wątkiem, spajającym, niczym oliwa w mojej sałatce, jest kontakt z nieznajomym.

Gladwell przytacza w swojej książce wiele historii i badań. Część z nich znana jest z pierwszych stron gazet – jak historia oszusta Bernarda Madoffa czy Amandy Knox. Zapewne też słyszeliście o eksperymencie Milgrama, który jest tu przywołany wcale nie dlatego by pokazać to jak ulegamy autorytetowi. Tu służy jako ilustracja działania mechanizmu prawdy domyślnej. O innych postaciach zapewne nie słyszeliście tak wiele, jak o kubańskiej szpieg w szeregach CIA Annie Montes, czy Harrym Markopolosie,  który wykrył i ujawnił oszustwa Madoffa.

Gladwell przywołuje badania Timothy R. Levina, dowodzącego, że skuteczność w rozpoznawaniu kłamstw jest na poziomie około 50 proc. Czyli równie dobrze możemy rzucać monetą… Timothy  R.Levin zajmuje się właśnie zaufaniem i tym, że funkcjonujemy w mechanizmie prawdy domyślnej.

Myślisz, że jesteś w stanie odróżnić kłamcę od osoby, która mówi prawdę? Złudzenie. Może czasem Ci się uda, gdy ktoś jest słabym kłamcą i się denerwuje w trakcie mówienia nieprawdy. Ale wystarczy, że jest zimnym draniem, którego kłamstwo nie stresuje i już nie masz szans na odróżnienie. Pomylisz się, podobnie zresztą jak sędziowie czy policjanci. Jest jeszcze gorzej – jeśli ktoś niewinny mówi prawdę, ale się denerwuje, zacina, czerwieni, jesteśmy skłonni oskarżyć go o kłamstwo.  I dlatego czasem ludzie lądują w więzieniu, tylko dlatego, że będąc niewinnie oskarżonymi, denerwują się i zachowują tak,  według nas zachowują się kłamcy.  Ten drugi mechanizm – stereotypowego przekonania o wyrażaniu emocji, pojawia się w pracach Richarda R.Johnsona, kryminologa z Uniwersytetu Toledo, który obejrzał stare odcinki serialu COPS. W tym serialu ekipa telewizyjna jeździ z policjantami i filmuje wszystko co dzieje się podczas danej zmiany. Na podstawie obserwacji Johnsona okazuje się, że biali, latynosi, osoby czarnoskóre, zachowują się sprzecznie z naszą intuicją, a nawet sprzecznie niż w podręczniku dla policjantów. Nie będę tutaj już zdradzać szczegółów, bo przecież mam cię zachęcić do przeczytania książki, a nie ją opowiedzieć!

Jednak to książka nie tylko o zaufaniu i cenie, jaką za nie płacimy.

Ale też o mechanizmach które na początku wydają się właściwe, pozwalają wprowadzić porządek, a potem, stosowane mechanicznie, doprowadzają do dramatycznych decyzji.

O tym co się dzieje z nami po nadmiernej ilości alkoholu – tak zwanej krótkowzroczności alkoholowej. I jeszcze o….

Och, nie czytaj już mojej recenzji. Poczytaj Gladwella!

Do zobaczenia ?, usłyszenia ? i przeczytania ? w kolejnym odcinku! ??

Agnieszka Lipka


Niepoprawny adres email.
Imię i nazwisko jest obowiązkowe.
Treść wiadomości jest obowiązkowa.
Wiadomość nie została wysłana. Spróbuj ponownie.
Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy!
Twoja email został dodany do naszej bazy. Dziękujemy!
Przepraszamy, nie udało się dodać twojego adresu email do naszej bazy